Giant

Branża nieruchomości w wyborach

|
fot. kamienskie.info
fot. kamienskie.info
16 listopada Polacy ruszą do urn, by wybierać władze samorządowe – radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. O co – z punktu widzenia sektora nieruchomości biurowych – mogą wzbogacić się (lub zubożeć) największe polskie ośrodki? Którzy kandydaci pamiętają o rynku nieruchomości?

Warszawa

 

Spośród kandydatów starających się o fotel prezydenta miasta stołecznego, branżę budowlaną może zainteresować obietnica realizacji Warszawskiego Parku Technologicznego oraz stworzenia programu bezpłatnych szkoleń z przedsiębiorczości dla studentów i absolwentów uczelni wyższych złożona przez Jacka Sasina (PiS). Z drugiej strony kandydat Prawa i Sprawiedliwości sprzeciwia się sprzedaży obiektów i terenów, należących do miasta. Dla kontrastu - prywatyzacją miejskich spółek i sprzedażą nieruchomości chętnie zajmie się Przemysław Wipler (Nowa Prawica), który w ręce prywatnych inwestorów zamierza oddać m.in. Pałac Nauki i Kultury.

 

W programie wyborczym dotychczasowej prezydent – Hanny Gronkiewicz-Waltz wyróżniają się postulaty rozbudowy infrastruktury – w tym budowa nowych połączeń międzydzielnicowych, dokończenie II linii metra, a także rewitalizacja Pragi. Rozwój infrastruktury i poprawa komunikacji w Warszawie wybrzmiewa równie mocno z programów Sebastiana Wierzbickiego (SLD) i Piotra Guziała (Warszawska Wspólnota Samorządowa).

 

Kraków

 

Spośród kandydatów starających się o fotel prezydenta Krakowa, najwięcej gospodarczych obietnic, które mogą mieć przełożenie na rozwój krakowskich nieruchomości komercyjnych i przypływ nowych inwestorów składa dotychczasowy prezydent Jacek Majchrowski. Najważniejszą kwestią jest realizacja projektu „Kraków – Nowa Huta Miasto Przyszłości”, zakładającego m.in. budowę Parku Naukowo-Technologicznego Branice, w którym swoją przystań będą mogły znaleźć innowacyjne przedsiębiorstwa. Warto nadmienić, że spośród pozostałych kandydatów, gospodarcze inwestycje w Nowej Hucie zapowiada również Marek Lasota (PiS).

 

Zobacz także: Przyszłość Krakowa w Nowej Hucie?

 

Ponadto dotychczasowa głowa miasta zapowiada przeniesienie do Krakowa Forum Ekonomicznego, odbywającego się dorocznie w Krynicy. Inwestorom może jednak nie przypaść do gustu obietnica wykupienia terenu krakowskich parków, które pozostają w prywatnych rękach (Gazeta Krakowska wymienia parki: Jalu Kurka, św. Wincentego a Paulo, Aleksandry, Młynówka Królewska, Wilga, Drwinka i Zakrzówek).

 

Starający się o fotel prezydenta Konrad Berkowicz (Nowa Prawica), postuluje zmniejszenie zadłużenia miasta, przy jednoczesnym obniżeniu podatków od nieruchomości, w celu przyciągnięcia inwestorów oraz przeniesienie niektórych urzędów miejskich do pustych biur na stadionie Wisły Kraków, a Andrzej Graniwid Sikorski, startujący z listy Komitet Wyborczy Wyborców Obrona Praw Emerytów Rencistów Lokatorów zapowiada zaprzestanie sprzedaży gruntów i nieruchomości, należących do miasta.

 

Rozwój sektora nowoczesnych technologii, budowa inkubatorów przedsiębiorczości z atrakcyjnymi cenowo powierzchniami dla startupów i utworzenie 30 tys. nowych miejsc pracy obiecuje Łukasz Gibała. Swoje zamierzenia chce on zrealizować za miliard euro pozyskany od Unii Europejskiej. Na rozwój miasta za środki unijne, rządowe i prywatne liczy również Sławomir Ptaszkiewicz, który postuluje przyciąganie inwestorów i stworzenie 350-hektarowej strefy nowego biznesu.

 

Poznań

 

Na rozwój małych firm nastawiony jest kandydat Tadeusz Dziuba (PiS), który chciałby wynajmować śródmiejskie budynki komunalne małym przedsiębiorstwom, nawet za darmo! Na nowoczesną gospodarkę stawia Ryszard Grobelny, obiecując pozyskiwanie nowych inwestorów (m.in. dzięki ulgom podatkowym), a także rozwój startupów. Obecny prezydent po wygranych wyborach zamierza promować miasto jako centrum turystyki biznesowej i konferencyjnej. Komentatorzy debaty, w której wzięli udział wszyscy kandydaci na stanowisko Prezydenta Miasta Poznania, prócz obecnego prezydenta, podkreślali, że proponowane programy są do siebie bardzo podobne.

 

Trójmiasto

 

Kandydaci na prezydenta Gdyni nie są zgodni co do charakteru, jakie powinno mieć w przyszłości miasto – stawiać na przemysł portowy, czy nowoczesne sektory? Andrzej Różański (SLD) podczas debaty zorganizowanej w Radiu Gdańsk mówił: Portowy i przemysłowy krajobraz Gdyni został przytłoczony kolejnymi inwestycjami dla bogatych. Kandydatka Agnieszka Michajłow postuluje z kolei dalszy rozwój inwestycji takich, jak Park Naukowo-Technologiczny.

 

Ważną dla rozwoju Trójmiasta może okazać się kwestia budowy lotniska w Kosakowie. Stanowczo sprzeciwia się jej kandydat PiS Jarosław Zalesiński.

 

Jarosław Szczukowski (SLD) planuje rewitalizację zabytkowych dzielnic Gdańska, a także zorganizowanie europejskiego konkursu na zagospodarowanie Młodego Miasta, uwzględniając unikatowy charakter terenów postoczniowych.

 

Zobacz także: Biurowe obietnice kandydata na prezydenta Opola

 

Prezydenci i burmistrzowie są jedyną władzą wykonawczą w polskich miastach. Zajmuje się pozyskiwaniem środków finansowych dla kluczowych dla miasta i regionu inwestycji oraz reprezentują je na zewnątrz, mają również decydujący wpływ na wybór i odwołanie osób zarządzających spółkami, należącymi do miasta i instytucjami mu podległymi. Czy wszystkie obietnice wyborcze kandydatów na stanowiska prezydentów miast są realne i czy uda im się je zrealizować? Do tej pory różnie z tym bywało...


0.0
Napisz pierwszy komentarz