Biura konkurują dziś jakością

Artykuł

|
Birmingham County Council, fot. Armstrong
Advent Underwriting Minster Court, fot. Armstrong
Najemcy oczekują obecnie wartości dodanych, które pozwolą im wyróżnić się na tle konkurencji. Dlaczego? Bo komfort pracy stał się w dobie wymagającego pokolenia Y jednym z argumentów, które pozwalają przyciągnąć i zatrzymać wartościowych pracowników.

Nowa jest też dziś rola architekta. Z jednej strony jest nadal kreatorem. Ale zaczyna też pełnić zupełnie nową funkcję – przejmuje rolę moderatora dyskusji pomiędzy pracodawcą, a pracownikami w procesie urządzania biura. Architekt przygotowuje rozwiązania zaplanowane zgodnie z wizją i budżetem firmy wynajmującej biuro, musi jednak też zwracać uwagę na aspekty „miękkie” jak oczekiwania, zachowania i psychologiczne elementy pracy osób w niej zatrudnionych – mówi Anna Baczkowska. Zarządy firm w końcu zrozumiały, że odpowiednie biuro to nie tylko wystrój. Budynek ma być dla pracowników, a nie prestiżu firmy. W dobie pokolenia Y to wręcz jeden z silnych argumentów zarządzania satysfakcją ludzi. Widzimy dużą presję na zmianę jakości biura ze strony managerów w korporacjach
i mniejszych firmach.

Hałas – problem nr 1 w biurach

Wygląd i design ważny jest głównie dla ludzi młodych. Ale rozwiązania muszą być podyktowane funkcjonalnością. Nie ma mowy o aranżacji przestrzeni, która będzie śmiałą wizją projektanta, ale tylko do podziwiania, a nie do używania. Architektura współczesnych biurowców i innych obiektów komercyjnych ma przyciągać, nie przerażać.

Poprawy wymaga nadal akustyka. Jak przyznaje światowy ekspert w dziedzinie dźwięków i ich wpływu na ludzi Julian Treasure większość budynków zaprojektowana jest dla oczu, a nie dla uszu. W materiałach przygotowanych wspólnie z firmą Armstrong Treaure przyznaje, że hałas w biurze to problem nr 1.

Podążając za potrzebą aranżacji indywidualnych, niestandardowych biur wiele firm ulega pokusie, by aranżację ograniczyć wyłącznie do kolorów na ścianach czy podłogach, niestandardowych w firmie mebli. Tymczasem to co poza zasięgiem wzroku spada na plan dalszy. O komforcie pracy nie stanowią jednak tylko designerskie meble, ale przede wszystkim jakość funkcjonalna wnętrza. Niewiele zyskamy projektując „kosmiczne” w wyglądzie biuro, w którym wszystkich męczy hałas, zła jakość powietrza czy słabe doświetlenie.

W krajach, gdzie segment biurowy jest już dojrzały i rozwinięty zrównoważone, nowoczesne budownictwo jest dziś rozumiane przede wszystkim jako przestrzeń przyjazna ludziom. Nowym standardem staje się well building standard. Kreowanie przestrzeni pod każdym względem przyjaznej ludziom – przyznaje Baczkowska.
 

  • 1
  • 2

0.0
Tagi: Armstrong
Napisz pierwszy komentarz
mantra