EKO Preferencje najemców powierzchni biurowych

|
Zdjęcie przedstawia biuro wyposażone przez firmę JAGA.
Zdjęcie przedstawia biuro wyposażone przez firmę JAGA.
Pusta przestrzeń, pracownik uwolniony od przypisania do miejsca, zanik okablowania spowodowany rozwojem urządzeń mobilnych, pokoje wypoczynkowe dla zatrudnionych i łatwo dostępne urządzenia relaksacyjne – oto wizja biur przyszłości pojawiająca się już w niektórych zakątkach globu. Ale nie w Polsce.


Mała firma się liczy

Rynek odnotowuje obecnie gwałtowny popyt na niewielkie biura o powierzchni 100-200 metrów kwadratowych usytuowane w centrach miast i w śródmieściach. Zjawisko to widoczne jest zarówno w Warszawie, jak i w miastach regionalnych. W centrach, odrestaurowanych kamienicach i zabytkowych budynkach lokują się najemcy, którzy pragną wyeksponować swój wizerunek stabilności i profesjonalizmu (np. kancelarie prawne, agencje reklamowe, firmy doradcze). Ta grupa oczekuje biur klasy minimum B+ i wyżej - klasy A. Tego typu biura oferowane są przede wszystkim w Warszawie. Takich powierzchni przeważnie brakuje, stąd stawka często wynosi 25 euro za metr.

W miastach regionalnych najemcy oczekują zwykle klasy B+, ale za to z tak zwanym klimatem, czyli niepowtarzalną atmosferą miejsca, jaka wyróżnia na przykład poznański Bazar.

Lokalne firmy oraz mniejsze firmy zagraniczne akceptują nieduże biurowce lokowane poza centrum, a nawet śródmieściem, kierując się przede wszystkim kryterium niższej ceny. Oczekują one także funkcjonalnych rozwiązań niewielkich powierzchni, bez zastosowań typu open space. W tej grupie mieszczą się również najemcy, którzy nie chcą płacić więcej niż 11-12 euro za metr i oczekują klasy nie wyższej niż B. To najczęściej rodzime kilkuosobowe firmy, o których zapomnieli deweloperzy skupieni na zyskach płynących z biur klasy A. Ich właściciele preferują lokalizacje poza centrum, lecz  w śródmieściu, bez nadzwyczajnych udogodnień, z podstawową infrastrukturą teleinformatyczną, choć w wysokim standardzie jakościowym. Zwykle wystarcza im możliwość otwarcia okna zamiast klimatyzacji.

Coraz droższa przyszłość

Choć w samej Warszawie jest 3,68 mln m kw. powierzchni biurowej, a w budowie znajduje się 180 tys. metrów – są to wielkości niewystarczające w stosunku do potrzeb. Dlatego - pomimo że w całym kraju powstaje obecnie 1 mln metrów powierzchni - analitycy szacują, że pod koniec roku kwoty czynszów wzrosną. Przesłanką do takich prognoz jest również wzrost wartości transakcji w 2012 roku o jedną piątą w zestawieniu z rokiem 2011, który przecież odnotowano jako rekordowy.

  • 1
  • 2

0.0
Tagi:
Napisz pierwszy komentarz