Giant

Co z Grecją?

20 czerwca giełdy „trawiły” informacje o efektach szczytu europejskiego, poświęconego pomocy dla Grecji.

Po przedziwnej sesji na warszawskim parkiecie, w której w samej końcówce notowania poszły wyraźnie w dół, nasz rynek przybliżył się do średnioterminowego wsparcia, jakim dla WIG jest bariera 48,4 tys. pkt. Na koniec sesji 20 czerwca brakowało do niej około 400 pkt, z kolei 21 czerwca, już z rana udaje się zniwelować dużą część poprzedniej zniżki.

20 czerwca giełdy „trawiły” informacje o efektach szczytu europejskiego, poświęconego pomocy dla Grecji. Początkowo brak ostatecznego rozstrzygnięcia potraktowano jako złą wiadomość. Dla Amerykanów okazało się to jednak bez większego znaczenia, co ostatecznie poprawiło nastroje - czytamy w „Home Broker Daily”. Sytuacja wyglądała tak, jakby dla inwestorów w Europie liczyła się głównie sprawa grecka, a dla tych z Ameryki — kwestie związane z koniunkturą gospodarczą. Niby obie sprawy łączą się ze sobą, ale istotne są niuanse. Czy problem Grecji jest tak duży, bo powraca w momencie, kiedy globalna gospodarka traci tempo, czy też obawy o losy koniunktury gospodarczej są pochodną ryzyka bankructwa Grecji? Wydaje się, że bardziej trafne jest to pierwsze rozumowanie. Jego konsekwencją jest traktowanie doniesień związanych z Grecją w kategoriach psychologicznych. Wszak uratowanie tego kraju przed bankructwem nie spowoduje ponownego przyspieszenia globalnej koniunktury. Może jedynie nie zwiększyć tempa i skali jej słabnięcia – podaje „Home Broker Daily”.

21 czerwca przez dużą część dnia będziemy świadkami oczekiwania na głosowanie wotum zaufania dla greckiego rządu, od którego zależy w dużej mierze międzynarodowa pomoc dla Grecji.


0.0
Tagi:
Napisz pierwszy komentarz