Kinnarps Polska Sp. z o.o. logoUNIMOR Development S.A. logoDEVCO Sp. z.o.o. logoArt-Deweloper Sp. z o.o. logoFYI Commercial Consulting logoForbo Flooring Systems Polska logoMIX Biura Sp. z o.o. sp.k. logoBusiness House logoAluprof S.A. logoVantage Development S.A. logoTorus logoGdańska Fundacja Przedsiębiorczości logoCity Space logoAgrobex Sp. z o.o. logoWEKTRA HOLDING Sp. z o.o. logoPorto Office A Sp. z o.o. logoPrzedsiębiorstwo Budowlane START logoCOTEX Office Centre logoFlowcrete Polska Sp. z o.o. logoINTERBIURO logoFabryka Mebli Biurowych MDD logoINTER-MAR Stanisław Marzec logoVastint Poland Sp. z o.o. logoHAVRE Sp. z o.o. logoTétris Poland logoARTSERVIS sp. z o.o. logoNowy Styl Group logoDom-Bud M. Szaflarski Spółka Jawna logoINTER-BUD logoArchicom logoSpectra Development logoPodium Investment logoKontor logoOlivia Business Centre logoBałtyckie Centrum Biznesu Sp. z o.o. logo
Kuczek-Maruta Kancelaria Radców Prawnych logo

Choroba psychiczna nie wyklucza z rynku pracy

Artykuł

Niespełna 8 mln Polaków w wieku od 18 do 64 lat boryka się z zaburzeniami psychicznymi. Problem staje się coraz poważniejszy, na szczęście odpowiednia terapia i opieka nad chorym mogą przyczynić się do tego, że będą oni mogli funkcjonować w społeczeństwie, w tym na rynku pracy.

Problemy ze zdrowiem psychicznym, na jakimś etapie życia, ma 25 proc. populacji, a choroby psychiczne stanowią już jedną piątą wszystkich chorób w Europie. Dane Instytutu Psychiatrii i Neurologii pokazują, że prawie 8 mln Polaków w wieku od 18 do 64 lat musi zmierzyć się z mniejszymi lub większymi zaburzeniami psychicznymi. Z kolei Indeks Integracji Zdrowia Psychicznego wskazał, że choroby psychiczne w Europie niosą ze sobą znaczne koszty ludzkie i ekonomiczne, a ponadto są niedostatecznie leczone. Polska znalazła się na 15. miejscu indeksu i została określona jako kraj prowadzący tzw. politykę aspiracyjną w zakresie zdrowia psychicznego, co oznacza rozbieżność między przepisami i programami w polskiej psychiatrii (10. miejsce) a dostępnością do leczenia (22. pozycja).

 

Mamy dobre rozwiązania prawne, natomiast za nimi nie idzie adekwatne finansowanie. Przykładem jest Narodowy Program Zdrowia Psychicznego, który jest rozwiązaniem bardzo dobrym i bardzo nowoczesnym, ale jednocześnie brakuje mu adekwatnego finansowania – mówi dr n. med. Sławomir Murawiec, psychiatra i psychoterapeuta.

 

Raport pokazuje, że poziom wykształcenia polskich lekarzy psychiatrów i psychoterapeutów jest wysoki, teoretycznie dobra jest też dostępność do zarejestrowanych leków na światowym poziomie. Problemem jest natomiast niedofinansowanie tej gałęzi medycyny, przez co chorzy mają często ograniczony dostępność zarówno do lekarzy, jak i leków.

 

Za przykład może tu posłużyć sytuacja osób chorych na schizofrenię – w Polsce boryka się z nią ok. 380-400 tys. osób. Choroba ta wymaga wieloletniego leczenia, mimo to od 60 do 70 proc. pacjentów nie stosuje się do zaleceń lekarskich, w szczególności do codziennego przyjmowania lekarstw. Z tego powodu w ostatnich latach psychiatrzy coraz szerzej stosują leki o przedłużonym działaniu. Mogą one być podawane np. w formie zastrzyku raz na dwa tygodnie lub raz na miesiąc. Lekarze podkreślają, że wpływa to na poprawę stanu zdrowia pacjenta i daje szanse na aktywne życie. Ich stosowanie w Polsce jest jednak ograniczone, bo choć leki o przedłużonym działaniu są zarejestrowane w pełnym zakresie, to ich stosowanie jest obwarowane licznymi ograniczeniami. Są to leki, przy których refundacja jest wyższa, w związku z tym lekarze obawiają się kontroli i nałożenia przez NFZ kary – mówi dr n. med. Sławomir Murawiec.

 

Zastosowanie leków o przedłużonym działaniu pomaga również obniżyć koszty, ponoszone przez budżet państwa w związku z tą chorobą. Schizofrenia od kilku lat znajduje się na 4. miejscu wśród chorób generujących największe wydatki ZUS, plasując się za chorobami układu krążenia, nowotworami i chorobami układu kostno-stawowego. Co roku ZUS przeznacza blisko miliard złotych na świadczenia związane z niezdolnością do pracy. Połowę tej kwoty NFZ kieruje na refundację leków dla schizofreników. Leki o przedłużonym działaniu są nieco droższe niż stosowane na co dzień tabletki doustne, jednak zdaniem ekspertów różnica ta zostałaby zrekompensowana poprzez obniżenie kosztów społecznych wynikających ze źle leczonej choroby. Nie ma tylu hospitalizacji i wizyt interwencyjnych, ponieważ stosowanie tych leków umożliwia stabilne funkcjonowanie i dłużej utrzymującą się poprawę zdrowia. Dzięki temu pojawia się także możliwość podjęcia pracy przez osoby chore – mówi dr n. med. Sławomir Murawiec.

 

Koszty społeczne związane ze schizofrenią obejmują nie tylko koszty bezpośrednie, związane z pobytem w szpitalu, lecz także pośrednie, łączone z wypadnięciem chorego z rynku pracy. Z badań wynika, że aż 93 proc. pacjentów hospitalizowanych co najmniej pięć razy traci pracę, a ponad 70 proc. przechodzi na rentę. Stosowanie leków o przedłużonym działaniu może pomóc w zachowaniu aktywności zawodowej pacjenta.


0.0
Tagi:
Napisz pierwszy komentarz
mantra