Giant

Właścicielom warszawskich nieruchomości grozi wywłaszczenie?

|
Warszawski ratusz nigdy nie rozpatrzył ok. 2 tys. wniosków dekretowych o przyznanie prawa użytkowania wieczystego. Teraz senacki projekt ustawy ma przyspieszyć proces rozpatrywania wniosków, co w praktyce może oznaczać wywłaszczenie praw dawnych właścicieli.

Około 2 tys. wniosków dekretowych, które wpłynęły do Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, zgodnie z informacjami podanymi przez Biuro Gospodarki Nieruchomościami, na dziś jest nierozpoznanych. Pojawił się pomysł, aby takie wnioski zostały rozpoznane, ale w ten sposób, że jeżeli ktoś nie zgłosi się do Biura, to dane postępowanie zostanie umorzone – wyjaśnia radca prawny Adam Starczewski, ekspert ds. reprywatyzacji.

 

Nierozpatrzone wnioski dekretowe były składane przez przedwojennych właścicieli warszawskich nieruchomości. Tzw. dekret Bieruta z 1945 r. przekazał własność wszystkich nieruchomości i gruntów w granicach miasta samorządowi, a dawni właściciele mieli pół roku, by złożyć wniosek dekretowy i na podstawie udowodnionej własności ubiegać się o prawo wieczystej dzierżawy (obecnie użytkowanie wieczyste).

 

Z informacji przekazanych przez warszawski magistrat wynika, że złożono wówczas ok. 17 tys. wniosków. W większości wypadków władze odmówiły udzielenia prawa wieczystej dzierżawy, a duża część w ogóle nie została rozpatrzona. Są przypadki, kiedy zgłoszony został wyłącznie wniosek dekretowy, a później nie były dokonywane żadne czynności. Tak więc od 70 lat taka teczka własnościowa składa się tylko z wniosku dekretowego. Ten wniosek był zapewne złożony w terminie, był złożony ze wszystkimi obwarowaniami prawnymi, był adres osoby, która ten wniosek złożyła, bądź adres jej pełnomocnika prawnego. Natomiast organy przez 70 lat nic z tym nie zrobiły – podkreśla Starczewski.

 

W celu przyspieszenia rozwiązania ciągnącego się od lat problemu reprywatyzacji w Warszawie, działania podjęli parlamentarzyści – na początku lutego Senat skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami, która ma doprowadzić do szybkiego zakończenia procesu reprywatyzacji i do jego uszczelnienia. Projekt Senatu powstał w odpowiedzi na apele warszawskiego samorządu. Jeśli opowiedzą się za nim także posłowie, nowelizacja może zacząć obowiązywać jeszcze w tym roku.

 

Starczewski zwraca uwagę, że projekt nowelizacji ma kilka poważnych wad. Dysponujemy opiniami, które zostały przedstawione Senatowi przez jednostki Skarbu Państwa, przez Ministra Finansów, Ministra Skarbu Państwa, Krajową Radę Sądownictwa, Krajową Radę Notarialną, Naczelny Sąd Administracyjny, miasto stołeczne Warszawy i przez podmioty społeczne, jak stowarzyszenia Dekretowiec. Wszystkie te opinie, oprócz opinii miasta, w sposób negatywny wypowiadają się o pewnych pomysłach, które w gruncie rzeczy zmierzają do wywłaszczenia praw nabytych na podstawie dekretu warszawskiego przez osoby, które złożyły wnioski dekretowe – uważa prawnik. – W opiniach tych podkreślane jest możliwe istotne zwiększenie obciążeń finansowych Skarbu Państwa w sytuacji, gdy projektodawca nie wskazał ich źródła finansowania. Opinie te wskazują również na niezgodność z podstawowymi zasadami dobrej legislacji poprzez odniesienie regulacji wyłącznie do gruntów warszawskich, a zatem dochodzi do niekorzystnego różnicowania osób dotkniętych dekretem Bieruta od innych osób, których dotknęły przepisy nacjonalizacyjne po drugiej wojnie światowej.

 

Podstawowym problemem jest jednak wygaszanie nierozpatrzonych od 70 lat wniosków. Jeśli w ciągu pół roku od ponowionego wezwania nikt z obecnych właścicieli nieruchomości nie odnowi wniosku, miasto w myśl nowych przepisów będzie mogło umorzyć postępowanie. Ekspert dodaje jednak, że wygaszenie wniosków może zostać uznane za niekonstytucyjne, gdyż dochodzi do tworzenia skutków prawnych wywłaszczenia prawa nabytego bez udziału osób zainteresowanych, które ten wniosek złożyły.

 

Radca prawny uważa, że projekt nowelizacji nie tylko może zadziałać jak akt wywłaszczeniowy, lecz także ma inne poważne wady prawne, m.in. brak mechanizmu odszkodowawczego – dekret Bieruta, który nie miał w założeniach charakteru nacjonalizacyjnego, przewidywał samodzielny system odszkodowawczy, który nie został wprowadzony w życie. Nie wiadomo też, jak projektodawca wyobraża sobie sytuację wydawania decyzji administracyjnej w stosunku do osoby, która już nie żyje. Taki sposób zakończenia postępowań może rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa w wypadku stwierdzenia nieważności decyzji o umorzeniu postępowania wydanej w stosunku do osoby zmarłej.

 

Istotną kwestią jest również sposób finansowania wykonania nowych przepisów. Czy korzyści w postaci gruntów i nieruchomości trafią do samorządu Warszawy, a ewentualnymi kosztami zostanie obciążony budżet centralny? Starczewski podkreśla, że Fundusz Reprywatyzacyjny nie jest przeznaczony na takie cele.

 

Radca prawny krytykuje ponadto prawo pierwokupu nieruchomości przez Skarb Państwa. Dochodzi bowiem do rozszerzenia prawa pierwokupu na nieruchomości zabudowane budynkami stanowiącymi własność dawnych właścicieli. Obecnie prawo pierwokupu na rzecz Skarbu Państwa lub gminy dotyczy wyłącznie nieruchomości niezabudowanych, uprzednio należących do Skarbu Państwa lub gminy. Przepisy wprowadzają zróżnicowanie dotyczące obrotu nieruchomościami na terenie m.st. Warszawy od obrotu nieruchomościami w innych częściach kraju, co zaburza konstytucyjną zasadę równego traktowania obywateli. Krajowa Rada Notarialna w swojej opinii zwraca uwagę na niepewność obrotu prawnego nieruchomościami zabudowanymi budynkami wzniesionymi przed datą wejścia w życie dekretu Bieruta.

 

Niewątpliwie jest to niekorzystny projekt dla dawnych właścicieli także z tego powodu, że jest kilka nowych przesłanek, na podstawie których istnieje możliwość odmowy przez Prezydenta Warszawy przyznania prawa użytkowania wieczystego. Takim sposobem jest na przykład cel publiczny. Obecnie w pewnych warunkach prywatny właściciel może wykonywać cel publiczny. Projekt ustawy definitywnie prowadzi do odmowy uwzględnienia wniosku dekretowego również w sytuacji, gdy obecnie nieruchomość jest oddawana w użytkowanie wieczyste – dodaje Starczewski.

 

Prawnik zaznacza, że w myśl projektu nowelizacji powodem przyznania prawa użytkowania wieczystego może być też niemożność podziału działki lub fakt, że nieruchomość w ponad 66 proc. została wyremontowana przez Skarb Państwa. Według Starczewskiego we wszystkich tych sytuacjach można mówić o zabronionym konstytucyjnie wywłaszczeniu dawnych właścicieli. Mimo że ten budynek był bardzo zniszczony i został przeznaczony do odbudowy, to nadal jest on własnością dawnych właścicieli, natomiast Skarbowi Państwa, tudzież osobom trzecim służy ewentualnie prawo obligacyjne do żądania pewnych nakładów. Natomiast pisanie w ustawie, że w takim wypadku konieczna jest odmowa, to czysta postać wywłaszczenia – podkreśla ekspert. – Takie założenia projektu ustawy kwestionują dotychczasowy długoletni i ukształtowany dorobek orzecznictwa Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego.

 

Radca prawny dodaje jednak, że w projekcie znalazło się także kilka dobrych przepisów, jak choćby konieczność potwierdzania transakcji sprzedaży roszczeń do nieruchomości u notariusza. Ma to zapobiec procederowi, w którym handlarze roszczeniami skupują je od dawnych właścicieli, często za bardzo niską kwotę, a potem zarabiają na odzyskanej nieruchomości.


0.0
Tagi: Warszawa
Napisz pierwszy komentarz