Interbiuro - duży

Polska – bezpieczny adres dla inwestorów

|
Zainteresowanie inwestycjami w nieruchomości rośnie na całym świecie. Jak na tle innych Państw wypada Polska? O tym, co przyniósł miniony rok i czy 2018 r. to dobry czas na to, by zainwestować w nieruchomości dochodowe opowiada Michał Styś, dyrektor zarządzający OPG Property Professionals.
Michał Styś, dyrektor zarządzający OPG Property Professionals
fot. pixabay.com

Jaki był miniony rok pod względem aktywności transakcyjnej i inwestycyjnej w sektorze nieruchomości?

Bardzo intensywny. O ile zeszły rok nie zakończył się rekordową wartością transakcji, to na pewno się do tego osiągnięcia zbliżył. Mówi się o kwotach w okolicach 5 miliardów euro, czyli blisko pół miliarda więcej, niż rok wcześniej. Według wstępnych analiz, łączna wartość samej sprzedaży gruntów mogła wynieść ponad 1,2 miliarda euro. Rośnie popyt na nowe powierzchnie, głównie za sprawą branż BPO, SSC i IT. I to nie tylko w Warszawie. Sektor nieruchomości rozwija się, ale też i rozwarstwia, co zwiększa rolę rynków regionalnych oraz pozwala na dalszą dywersyfikację portfeli inwestorów.

Czy to co działo się w 2017 r. w sektorze inwestycyjnym w Polsce, dobrze wróży na przyszłość?

W ujęciu średnioterminowym notujemy największy wzrost od czasów globalnego kryzysu ekonomicznego. Na tyle znaczący, że zeszłej jesieni agencja indeksowa FTSE Russell zaliczyła już Polskę do grona rynków rozwiniętych. Postępujące zmiany w postrzeganiu naszego kraju przez kapitał zagraniczny niosą oczywiście spore wyzwanie oraz rosnące oczekiwania wobec uczestników rynku. Jako sprawny zespół specjalistów w dziedzinie nieruchomości i zarządzania projektami, chętnie pomagamy inwestorom się z tymi wyzwaniami zmierzyć.

Jakim rynkiem w kontekście nieruchomości jest Polska? Jaki jest jego potencjał?

Polska nadal bardzo pewnie dzierży palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o rynki Europy Środkowo-Wschodniej. Pod względem opłacalności inwestycji w nieruchomości, bardzo dobrze wypadamy też na tle zachodniej części kontynentu. Najlepsze aktywa nabywane w Warszawie oferują stopę zwrotu średnio na poziomie 5-7 proc. To blisko dwukrotnie więcej, niż na przykład w Monachium. Jesteśmy piątą gospodarką Wspólnoty oraz trzecim wyborem na świecie pod lokalizację centrów outsourcingowych. Jednocześnie na tle innych rynków rozwiniętych wciąż wyróżniamy się niską ceną wskaźnikową, a to dodatkowa zachęta dla inwestorów. Ujmując obrazowo: jesteśmy bezpiecznym adresem o atrakcyjnej relacji niezbędnych nakładów do potencjalnych zysków.

Jakich inwestorów przyciąga Polska?

Coraz częściej jest to inwestor instytucjonalny. Zaliczenie Polski do grona rynków rozwiniętych otwiera przed Polską dostęp do nowego segmentu inwestorów, dla których przede wszystkim liczy się ryzyko ekonomiczne danego kraju. Jeśli nasz kraj zapewnia bezpieczeństwo oraz kilka punktów procentowych „ekstra”, to mamy szansę przyciągnąć kompletnie nowy kapitał. To komfortowa sytuacja, ponieważ przez inną agencję indeksową MSCI wciąż zaliczani jesteśmy do państw rozwijających się, a to powinno częściowo pozwolić nam na zatrzymanie zainteresowania dotychczasowej puli inwestorów. Warto w tym miejscu podkreślić rosnące znaczenie rynków regionalnych. W Krakowie już przekroczono 1 mln mkw. powierzchni biurowej, we Wrocławiu nastąpi to wkrótce. To coś więcej, niż symboliczna granica. Dla wielu inwestorów, na przykład licznych funduszy niemieckich, taka wielkość powierzchni komercyjnej to techniczny warunek niezbędny do podjęcia decyzji o zainwestowaniu w dany rynek.

 

  • 1
  • 2

4.0
Tagi:
Napisz pierwszy komentarz
A Priori Communication
mantra