Giant

Praca w dobie pandemii – jak wygląda powrót do biur?

|
Po kilkunastu tygodniach działania w trybie home office przyszedł czas na stopniowe powroty do biur. Czy są one jednak właściwie przygotowane na pracę w „postpandemicznej” rzeczywistości?

Niełatwy come back

Dla wielu osób przywracanie stylu życia prowadzonego przed koronawirusem jest bardzo trudne. Dotyczy to również powrotu do dotychczasowego miejsca pracy.

Jak podaje Deloitte na podstawie badań przeprowadzonych w maju bieżącego roku, dla połowy pracodawców zapewnienie pracownikom bezpieczeństwa oraz organizacja przestrzeni biurowej w sposób umożliwiający stałe zachowanie odpowiednich odległości jest sporym wyzwaniem. Jednocześnie prawie 1/3 badanych nie wykonała jeszcze żadnych działań w tym kierunku. Tam, gdzie podjęto decyzję o ponownym uruchamianiu biur, pracownikom dawano wybór – mogli samodzielnie zdecydować, czy chcą wypełniać swoje obowiązki w miejscu pracy, czy w domu. Tym, którzy postanowili wrócić, na początku najczęściej proponowano tryb rotacyjny, znaczne zmniejszający ilość osób jednocześnie przebywających w biurze. Wznawianie pracy w siedzibach firm odbywa się przy zachowaniu dużej ostrożności i uważności. Mimo że pozornie wszystko wraca do normy, wciąż należy pamiętać o zachowaniu dystansu społecznego oraz obowiązujących zasadach reżimu sanitarnego. Czy wielkie biurowce, w których na co dzień przebywa kilka tysięcy osób, są na to przygotowane?
 

Czego możemy się spodziewać po powrocie do biura?

Pierwszą zmianą z pewnością będzie konieczność dezynfekcji rąk oraz noszenia maseczek lub specjalnych przyłbic. Według rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia zobligowane są do tego wszystkie osoby, mające w czasie pracy bezpośredni kontakt z klientem. Pracownicy wykonujący swoje obowiązki przy biurku, bez kontaktu z innymi osobami nie muszą zasłaniać nosa i ust, wymóg ten obowiązuje ich jednak we wszystkich częściach wspólnych budynku, takich jak korytarze, toalety, pomieszczenia socjalne czy kuchnia. Zdziwić może również wyłączenie z użytku części pomieszczeń, których metraż nie odpowiadał obecnym standardom oraz ograniczenie możliwości korzystania z windy.
 

Jak pracodawcy dostosowują miejsca pracy do nowych realiów?

Podstawowym wymogiem jest zachowanie dystansu społecznego pomiędzy pracownikami. W tym celu zwiększane są odległości między biurkami, a niekiedy poszczególne stanowiska są rozdzielane ściankami działowymi lub specjalnymi szybami z pleksi. Popularnym rozwiązaniem jest także wytyczanie przestrzeni dostępnych dla klientów za pomocą naklejonych na podłodze linii z taśmy samoprzylepnej. Na schodach oraz w korytarzach wprowadza się ruch jednokierunkowy, zmniejszający o połowę ilość jednocześnie korzystających z nich osób.

Duże znaczenie ma także automatyzacja budynków oraz bezdotykowa obsługa. Niezwykle cenne są wszelkie ułatwienia, takie jak drzwi działające na fotokomórkę lub otwierane za pomocą specjalnej karty magnetycznej, bez konieczności dotykania klamki czy system BMS reagujący na polecenia głosowe. Wiele firm decyduje się na obsługę klientów online, część spraw załatwiając telefonicznie, mailowo lub za pomocą różnorodnych komunikatorów. Odwoływane się również szkolenia, kursy i konferencje, chyba że istnieje możliwość przeprowadzenia ich zdalnie. Nawet firmy, w których przywrócono tryb pracy stacjonarnej, chętnie korzystają z urządzeń i systemów do wideokonferencji, ograniczając w ten sposób kontakt pracowników. Znacznie rzadziej działają oni teraz w zespołach, stawiając na pracę indywidualną.

 

Co na to zarządcy budynków?

Indywidualne działania pracodawców w większości przypadków łączą się ze środkami bezpieczeństwa wprowadzanymi przez najemców. Zapytana o to Magdalena Kowalska, Country Manager Operations Poland IMMOFINANZ potwierdza, że ten rodzaj współpracy jest obecnie niezbędny i wyjaśnia, na czym on polega.

Wprowadzone procedury w dużej mierze dotyczą osób obsługujących budynki. Zespół sprzątający oprócz noszenia odpowiedniego ubrania ochronnego jest zobowiązany do regularnej dezynfekcji wszystkich elementów dotykowych. Zadaniem ochrony natomiast jest weryfikacja posiadania środków zabezpieczających (maseczka zakrywająca nos i usta) przez najemców, gości budynku i dostawców, wymaganych przez aktualne przepisy oraz pilnowanie, aby zachowywali oni odpowiedni dystans i nie tworzyli skupisk ludzkich. Co więcej, rozdajemy w lobby swoich budynków maseczki (mamy ich zamówionych ponad 10 tys.) wszystkim tym, którzy z różnych przyczyn, w danej chwili takiej osłony potrzebują – mówi.

Dla zapewnienia pracownikom bezpieczeństwa konieczne jest przestrzeganie reżimu sanitarnego nie tylko w biurach, ale także w przestrzeni wspólnej. 

Oprócz szeroko zakrojonej kampanii informacyjno-edukacyjnej na temat zachowania bezpieczeństwa, IMMOFINANZ wdraża także w swoich budynkach środki typowo ochronne, jak specjalne osłony na recepcjach czy linie bezpiecznej odległości. Karty i przepustki dla gości najemców w danym budynku są dezynfekowane po każdym użyciu. Dodatkowo, w lobby budynków oraz innych częściach wspólnych zostały zamontowane dodatkowe (ponad te, które już istniały) dozowniki z płynem dezynfekującym – podkreśla Magdalena Kowalska.

W obecnej sytuacji duże znaczenie mają także techniczne możliwości budynku, zapewniające właściwe oświetlenie powierzchni, zachowanie odpowiedniej temperatury i wilgotności oraz cyrkulacji powietrza. Potwierdza się tutaj teza, że wykorzystywanie zasad zrównoważonego budownictwa procentuje w przyszłości. Przykładem może być wspomniany przez przedstawicielkę firmy IMMOFINANZ biurowiec Warsaw Spire, wyróżniający się doskonałą cyrkulacją powietrza.

Wentylacja w wieży ma 66 proc. nadmiarowości (tzn. jest o tyle większa od normy wymaganej przy pełnej obsadzie pracowników) i aktualnie pracuje z pełną mocą. Oznacza to, że przy 20 proc. obsadzie pracowników nadmiarowość przekracza 700%. Głównym zadaniem wentylacji w obecnej sytuacji jest możliwie jak największe rozcieńczenie potencjalnych zanieczyszczeń w powietrzu wewnątrz pomieszczeń poprzez utrzymanie możliwie najwyższej krotności wymiany powietrza. Dodatkowo systemy wyciągowe z toalet i pomieszczeń socjalnych pracują na 100 proc. 24 h/7 – zapewnia.

 

Problemy z coworkingiem

Jak łatwo się domyślić, wprowadzenie wspomnianych wcześniej zmian w biurach typu open space jest stosunkowo łatwe, znacznie trudniej dokonać ich w przestrzeń podzielonej na mniejsze, kilkuosobowe boksy. Spowodowało to, że cieszące się do tej pory dużą popularnością biura coworkingowe, w których pracownicy nie mają konkretnie przypisanych miejsc pracy, lecz zajmują aktualnie wolne stanowiska, w tym momencie zupełnie się nie sprawdzają. Większość z nich nie wznowiła jeszcze pracy, a te, które działają, muszą przestrzegać restrykcyjnych norm sanitarnych, obligujących m.in. do każdorazowej, dokładnej dezynfekcji wszystkich powierzchni. Ze względu na konieczność zachowania dystansu społecznego znacznie ograniczają też ilość osób mogących przybywać w tego typu pomieszczeniach.

 

Ilu pracowników decyduje się na powrót do biur?

Z badań rynku wynika, że obecnie zaledwie ¼ osób zatrudnionych w dużych biurach i korporacjach postawiła na ponowną pracę stacjonarną. Jak podsumowuje Magdalena Kowalska, w warszawskich biurowcach zarządzanych przez firmę IMMOFINANZ zatrudnionych jest 25 000 osób, natomiast obecnie do pracy wróciło ok. 20 proc. z nich. Jednak z dnia na dzień liczba pracowników decydujących się na powrót do biura wzrasta, na co duży wpływ z pewnością ma gwarancja najwyższych standardów oraz zapewnienie im poczucia bezpieczeństwa.


 


0.0
Napisz pierwszy komentarz