Tork

Popularność biur elastycznych rośnie. Polska jest największym rynkiem w regionie

|
Biura elastyczne to odpowiedź na zmieniające się na przestrzeni lat potrzeby najemców.
Biura elastyczne to odpowiedź na zmieniające się na przestrzeni lat potrzeby najemców.
Zainteresowanie flex office jest coraz większe. Całkowita liczba tego typu stanowisk przekroczyła już 40 000. Obecnie najwięcej jest ich w Warszawie, Krakowie oraz Wrocławiu.

Biura elastyczne to odpowiedź na zmieniające się na przestrzeni lat potrzeby najemców. Mimo że wciąż jest to nisza, ciszy się coraz większą popularnością. W latach 2016-2019 kraju notowany był dwucyfrowy wzrost liczby flex office. Później, wraz z początkiem pandemii nastąpił pewien przestój, lecz obecnie sytuacja wraca do normy. Wciąż powstają nowe biura elastyczne.

Najwięcej tego typu przestrzeni znajduje się w Warszawie, gdzie dostępnych jest 26 600 biurek oraz w Krakowie – tam liczba ta wynosi 6 900. Na kolejnych miejscach plasują się Wrocław (2 400 biurek), Łódź (1 500) oraz Trójmiasto (1 400). Aktualnie we wszystkich największych polskich miastach powstało łącznie ponad 40 000 stanowisk pracy w elastycznych biurach.

– Jeśli chodzi o przestrzeń, która jest planowana i w budowie, to jest jej ponad 48 tys. mkw. Ma zostać oddana do użytku w ciągu najbliższych dwóch lat. Jednak, ze względu na pandemię, do tego terminu należy podchodzić z lekką dozą ostrożności – mówi Konrad Szaruga, pełniący funkcję eksperta ds. powierzchnie elastycznych CBRE.

Te liczby dały nam pozycję lidera pod względem ilości powstających flex office w regionie.

– Rynek elastycznych powierzchni biurowych w naszym kraju, pomimo pandemii rozwija się świetnie i prognozy na przyszłość są optymistyczne. Ma na to wpływ kilka czynników. Po pierwsze, 44 proc. elastycznych powierzchni biurowych jest zarządzanych przez krajowych operatorów, którzy dobrze znają specyfikę rynku. Dodatkowo jedna trzecia wszystkich operatorów jest bezpośrednio związana z deweloperem, co jest niespotykane wśród tak dużych jak nasz rynków – ocenia Konrad Szaruga. – Widać również, że najemcy biur elastycznych są mocno zainteresowani współpracą z właścicielami i dopasowywaniem przestrzeni do swoich konceptów. Pomimo pandemii i związanego z nią spowolnienia, zainteresowanie wynajmem flexów wzrosło i spodziewamy się dużego napływu nowych klientów w drugiej połowie tego roku – dodaje.


0.0
Napisz pierwszy komentarz